Rynek pozabankowego finansowania firm ma się dobrze. Przede wszystkim za sprawą samych przedsiębiorców, którzy mają ogromne zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. A jak branża finansowa wygląda z perspektywy pracodawcy i pracownika? Jakie perspektywy zawodowe otwiera przed kandydatami?

Na ten temat rozmawiamy z Joanną Tarnawską-Durdą i Dianą Wesołowską-Midor, HR Business Partner w Monument Fund.

Każda z Was ma już spore doświadczenie w pozyskiwaniu i zatrudnianiu pracowników z różnych branż. Zawodowo połączył Was sektor usług finansowych. Jacy pracownicy są poszukiwani na rynku finansowania firm?

Joanna Tarnawska-Durda: Przede wszystkim szukamy osób, które mają elastyczne podejście. W dobie dynamicznych zmian rynkowych, jest to bardzo ważne. Jesteśmy świadkami rozmaitych fuzji instytucji finansowych m.in. banków czy zmian ustawowych, prawnych. Tak wygląda obecna rzeczywistość całego sektora finansowego. Stawiamy na pracowników, którzy mają wiedzę branżową i rozwinięte kompetencje miękkie. Takich, którzy nie boją się rozmawiać z klientem. Bo ten staje się coraz bardziej wymagający, ma większą wiedzę, szuka informacji, jest świadomy. Tak naprawdę branża finansowa stwarza różne możliwości rozwoju. Można sprzedawać produkty i usługi – albo zająć się rachunkowością, analityką, zarządzeniem ryzykiem czy aspektami prawnymi. To szansa dla tych, którzy widzą siebie na stanowiskach o charakterze back-office. Coraz więcej osób wybiera studia finansowe, ta liczba zwiększa się z roku na rok. Jak podaje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w pierwszej 10-tce najpopularniejszych kierunków studiów w roku akademickim 2018/2019 znalazła się m.in. ekonomia, finanse oraz prawo.

Diana Wesołowska-Midor: Rzeczywiście elastyczność jest dla nas bardzo ważna, ale szukamy też osób z doświadczeniem w tej branży i pasją. Trzeba lubić to, co się robi, trzymać rękę na rynkowym pulsie, bywać na branżowych wydarzeniach itd. Chcemy, aby naszą firmę tworzyli ludzie, którzy lubią kontakt z klientem i potrafią w przystępny i prosty sposób wyjaśnić skomplikowane mechanizmy finansowe i procedury; dodatkowo dobrze rozumieją biznes klienta. Ważne jest też dla nas doświadczenie w sprzedaży produktów finansowych i bycie w tej branży całym sobą – szukamy ludzi z relacjami i kontaktami w tym środowisku, takich którzy chcą tworzyć ten biznes i być w nim na 100%.

Zostańmy przy kompetencjach. One są przecież poszukiwane na rynku pracy. Jakich więc najbardziej pożąda rynek finansowania przedsiębiorców?

Joanna Tarnawska-Durda: kompetencje miękkie to kompetencje przyszłości. Mamy obecnie erę chatbotów (wyj. chaterrbot lub linguabot – wirtualny asystent lub doradca, który prowadzi konwersację w komunikatorach internetowych. Pojęcie jest ściśle powiązane ze sztuczną inteligencją – źródło: https://chatbot.pl/) oraz cyfryzacji i to jest oczywisty kierunek rozwoju. Mimo tego, coraz więcej firm stawia na kompetencje miękkie, umiejętności pracy w grupie, pracy z drugim człowiekiem. Ważna jest też inteligencja emocjonalna. Mam wrażenie, że odeszliśmy od kompetencji miękkich na rzecz twardych, a dziś znów do nich wracamy. Tak naprawdę wszystko zależy od tego, jaką ścieżkę zawodową obierzemy. Jeżeli chcemy rozwijać się w kierunku sprzedaży usług i produktów finansowych – wchodzimy w buty klienta; jesteśmy bardziej partnerem niż sprzedawcą. Niesamowicie istotna jest również umiejętność efektywnego słuchania i zdobywania informacji, zwłaszcza w kontekście zrozumienia danego biznesu i konkretnych problemów przedsiębiorcy. A Ci mają ich sporo. Solą w oku właścicieli firm są często przeszkody proceduralne, ustawowe i brak możliwości uzyskania w krótkim czasie środków finansowych na okazje inwestycyjne. Są to powody, które często hamują finalizację wieloetapowych projektów. Dlatego szukamy ludzi z proaktywnym nastawieniem, takich którzy potrafią znaleźć rozwiązania poza utartymi schematami.

Jakie stanowiska są obecnie TOP na tym rynku? Kto jest rozchwytywany?

Joanna Tarnawska-Durda: Cały czas poszukiwane są osoby na stanowiska sprzedażowe – m.in. Key Account Manager czy Doradca Klienta. Swoją zawodową przygodę w finansach można zacząć od stanowiska juniorskiego – czyli młodszego specjalisty i awansować w strukturze, pionowo lub poziomo.

Diana Wesołowska-Midor: Nie należy zapominać o działach, które są niezbędne do funkcjonowania większości firm z sektora finansowego – np. dział analiz, ryzyka, windykacji, finansów – tam konieczne są specjalistyczne umiejętności. Pracownicy są odpowiedzialni za wnikliwą analizę dokumentacji klienta i ocenę ryzyka, a także bieżące funkcjonowanie organizacji. To bardzo odpowiedzialne zadania, wymagające znajomości przepisów i skrupulatności.

Porozmawiajmy o zarobkach. Teraz nie są już tematem tabu. W ogłoszeniach o pracę spotykamy coraz częściej przedział płacowy, jaki oferuje firma na konkretnym stanowisku. Jak wygląda to w finansach?

Diana Wesołowska Midor: Na rynku pracy są to konkurencyjne kwoty; górne widełki oscylują w granicach kilkunastu tys. złotych. Oczywiście wszystko zależy od stanowiska. Jeżeli pracownik szuka rozwiązań, jest nastawiony na realizację celów i cechuje go wysoki poziom motywacji – ma duże możliwości zarobkowe. Pole manewru daje nam też drugi składnik wynagrodzenia – prowizja lub premia. To szansa dla osób ambitnych i zaangażowanych, takich które chcą zarobić więcej niż przeciętnie, potrafią wyznaczać cele i doprowadzają do ich realizacji.

Co może być pociągającego dla kandydata w branży finansowania przedsiębiorców na rynku pozabankowym?

Joanna Tarnawska-Durda: Moim zdaniem możliwość bycia blisko biznesu. Zwracają się do nas klienci z różnych rynków – m.in. deweloperskiego, nieruchomości, również start-upowego. Finansowanie przedsiębiorców pozwala pracownikowi dostrzec szerszą perspektywę biznesu. W przypadku Monument Fund – dochodzi element skali. Struktury nie są mocno rozbudowane, pozwala to więc pracownikom na bycie bliżej zarządu. W korporacjach i dużych firmach inaczej wyglądają m.in. relacje i hierarchia w organizacji. Często nie ma możliwości porozmawiania z prezesem zarządu, a nawet managerami wyższego szczebla. Dla osób, które chcą kształtować firmową rzeczywistość i mieć większą swobodę działania – mniejsze firmy są idealnym miejscem. Dają pracownikom moc sprawczą i sporą dozę samodzielności. Nie ma co ukrywać – w branży finansowej można też całkiem nieźle zarobić (śmiech).

Odpowiednie wdrożenie pracownika w korporacjach to często mit. Nowy członek zespołu zostaje zdany sam na siebie. Managerowie często nie mają czasu, ani chęci na choćby przedstawienie kierunku rozwoju firmy czy celów biznesowych. Jak wygląda to w Monument Fund?

Joanna Tarnawska Durda: Dobry onboarding, czyli wdrożenie nowej osoby jest bardzo istotny. U nas ten proces jest starannie zaplanowany i rozłożony na kilka etapów. Nowy pracownik spotyka się z m.in. z szefami działów: HR, Marketingu i Księgowości oraz w zależności od stanowiska, innymi specjalistami w firmie. Bierze też udział w szkoleniach produktowych czy konferencjach branżowych. Kładziemy nacisk na to, aby pracownik dobrze poznał wszystkie obszary z którymi będzie się stykał. Wiemy też, że pierwsze tygodnie w nowej pracy bywają trudne. Dlatego w tym szczególnym okresie utrzymujemy z pracownikiem ciągły kontakt. Oferujemy mu więc pewien rodzaj pilotażu podczas wstępnego okresu zatrudnienia.

Jakich specjalistów w tej chwili szuka Monument Fund?

Diana Wesołowska-Midor: mamy otwarte rekrutacje w dziale sprzedaży, m.in. na Key Account Managera w konkretnych regionach Polski – np. w woj. małopolskim i mazowieckim. Zapraszamy do wzięcia udziału w procesach rekrutacyjnych. Wszystkie aktualne oferty pracy można znaleźć na naszej stronie: https://monumentfund.pl/kariera

Dziękuję za rozmowę.