Wywiad z Marcinem Mytarem, medalistą 16. Helikopterowych Mistrzostw Świata w Mińsku, Ironmanem i Wiceprezesem Monument Fund.

 

Marcin, nie przestajesz zaskakiwać! Ledwo udało się nam oswoić z zeszłorocznym newsem o zdobyciu przez Ciebie i Radka tytułu IRONMENA, a tu nowy i bardzo oryginalny sukces: medal na 16. Helikopterowych Mistrzostwach Świata w Mińsku na Białorusi. Skąd wzięła się ta pasja i jak znajdujesz na nią czas, skoro tyle go poświęcasz na rozwijanie Monument Fund?

Myślę, że każdy z nas chociaż raz marzył o lataniu, że wszyscy patrzymy z zazdrością na ptaki, które tak lekko pokonują duże dystanse wysoko nad ziemią. Ja miałem to szczęście, że trafiłem na podatny grunt, na mega fajnych i maksymalnie zakręconych na punkcie latania ludzi, więc przekułem marzenie na jego realizację. Zawsze lubiłem patrzeć na ziemię z góry, na zdjęcia satelitarne na Google Maps, podziwiać ziemie z samolotu rejsowego… Helikopter to taki analogowy Google Maps ze Street View na żywo. A jak znajduję czas?  – mało ostatnio śpię <śmiech> ale po sezonie się odkuję!

Jak zostać członkiem Polskiej Śmigłowcowej Kadry Narodowej?

To jak ze wszystkim w życiu – przede wszystkim trzeba chcieć! A potem działać w tym kierunku, dużo ćwiczyć, latać na zgrupowania i treningi i wierzyć, że wylatane umiejętności pozwolą zająć jedno z pięciu miejsc w reprezentacji, którą na Helikopterowych Mistrzostwach Świata może wystawić każdy kraj.

Opowiedz coś o tym sporcie, podobno Polacy mają w nim spore osiągnięcia…

Tak, Polacy są w tym świetni! Niestety jest ich ciągle niewiele. Mamy jednak braci – Marcina i Michała Szamborskich, którzy w tym roku z Helikopterowych Mistrzostw Świata przywieźli złoty medal za nawigację. Ponadto wygrali również tegoroczny Puchar Świata – cykl czterech zawodów rozgrywanych w różnych krajach! Na czwartym miejscu tegoż Pucharu byli także nasi reprezentanci: Marysia Muś i Kuba Malec, a na ósmym – nasza drużyna juniorów: Bartek Kończalski i Sebastian Komosa, którzy zaczęli starty w tym roku! Ci ostatni zdobyli także złoto w kategorii juniorów na Mistrzostwach! Przy okazji chciałbym tu wyróżnić i pogratulować także Michałowi Czernikowi i Wojtkowi Dobrzyńskiemu oraz Jędrzejowi Wilerowi i Jackowi Ciszewskiemu, którzy razem z nami walecznie stawiali czoła najlepszym załogom świata.

To był twój pierwszy medal w karierze „śmigłowcowej”?

Tak, pierwszy, ale nie jest to nasze ostatnie słowo!

Wzruszyłeś się, stojąc na podium podczas „Mazurka Dąbrowskiego”?

Oczywiście. Reprezentowanie kraju i odbieranie w jego imieniu medalu to wzruszające przeżycie, tym bardziej, że widziałem wiele krajów od Karaibów, przez USA, Afrykę, Bliski Wschód, Indochiny, na Japonii kończąc. Z tej perspektywy nasz kraj jest naprawdę atrakcyjnym miejscem do życia i myślę, że mamy wiele powodów do dumy z bycia Polakami. To była niezwykła chwila.

Słyszałeś o perspektywie „żabiej” i „z lotu ptaka”? Żaba patrzy na wszystko z dołu i przez to wszystko wydaje jej się większe. Ptak obserwuje świat z góry i wszystko co widzi wydaje mu się mniejsze. Czy myślisz, że latanie pozwala Ci na zmianę sposobu myślenia o świecie czy też o biznesie?

Na pewno tak, perspektywa pomaga. Wyobraź sobie, że przy doskonałej widoczności, z wysokości przelotowej samolotu rejsowego (czyli ok. 10 km) widać z jednego punktu całą Polskę. Będąc nad Warszawą, można dostrzec jednocześnie Tatry i Morze Bałtyckie. Warto kierować się takim szerokim spojrzeniem na co dzień – patrzeć z perspektywy na różne obszary życia, jak i biznesu. Łatwiej wtedy dostrzegać przeszkody, szanse i relacje, które normalnie pomijamy Myślę, że ta żaba, o której mówisz, nie widzi np. góry na którą weszła, a przecież było to dla niej duże osiągnięcie. Umiejętność obserwacji i analizowania związanych z tym wniosków pozwala się rozwijać – zarówno poprzez zauważanie braków, jak i dostrzeganie kolejnych sukcesów.

Jak wygląda Twoja współpraca z Monument Fund?

W Monumencie mamy świetną załogę, wiem że poradziłaby sobie w każdej misji i jest w stanie dolecieć naszym wehikułem gdzie tylko zechce. Mamy też świetnego pilota – a dokładniej Panią Pilot. A ja? Czuję się dobrze w roli nawigatora.


(Źródło zdjęcia profilowego: Natalia)